Higiena intymna Polek
Żyjemy w absolutnym ciemnogrodzie. Podczas gdy każda babcia we Francji widzi konieczność dbania o czystość pochwy, w Polsce jest to nawet dla młodych ciągle temat tabu. Bez wątpienia wiele można zwalić na karb państwa: długie lata bez edukacji seksualnej w szkołach i przedmiotowe traktowanie kobiety w służbie zdrowia. Poziom zacofania Polaków w dbaniu higienę jest zatrważający – opublikowane 10 lat temu wyniki pokazują, że jedynie 63% osób używa codziennie dezodorantu, wśród osób powyżej 60 lat wskaźnik ten spada do 15% (Państwowy Zakład Higieny, 2000). Higiena intymna jest zaś o tyle ważnym i palącym problemem, że infekcja pochwy może skończyć się poważnym zapaleniem narządów rozrodczych i nawet stołem operacyjnym. Podstawowym kosmetykiem Polki pozostaje dezodorant, co i tak jest pocieszające patrząc na statystyki. Przed zakupem emulsji do miejsc in tymnych powstrzymują nas ceny i przeświadczenie o zbędności tego wydatku. O ile takie stanowisko jest po części zrozumiałe, o tyle niezrozumiałe jest niekorzystanie ze środka ogólnodostępnego: wody. Myć należy się codziennie! Specyficznym czasem jest krwawienie miesięczne, gdzie kobieta, by zachować czystość pochwy, powinna przemywać się kilka razy dziennie. Czysta woda może uchronić nas przed wieloma potencjalnymi infekcjami. Nie zapominajmy też o okresowej kontroli u ginekologa, a już na pewno ją przyspieszmy, jeśli pojawiły się u nas niepokojące objawy, jak niepozorne swędzenie pochwy.